Przejdź do treści strony Przejdź do głównego menu Przejdź do menu "Na skróty"
Zamek w Mosznej

Precel rządzi! Relacja ze spotkania z Martą Maj.

Precel rządzi! Spotkanie pełne psich opowieści , uśmiechów i merdającego ogona

Choć wakacje powoli dobiegają końca i ich finał zbliża się wielkimi krokami, my w Oddziale dla dzieci GBP  w Strzeleczkach postanowiliśmy, że ostatni tydzień sierpnia musi być wyjątkowy. Dlatego zorganizowaliśmy spotkanie z pisarką Martą Maj i jej uroczym pupilem – Preclem, bohaterem książek, a przy okazji… największą gwiazdą dnia.

Do biblioteki przybyło prawie sześćdziesięcioro dzieci, które podzieliliśmy na dwie grupy – najpierw z naszymi gośćmi spotkały się przedszkolaki, a później uczestnicy wakacyjnych zajęć.

Już na wstępie pani Marta zaznaczyła, że psy nie przepadają za wielkim hałasem, więc spotkanie – choć pełne radości i gwaru – przebiegało w spokojnej, przyjaznej atmosferze. Autorka w niezwykle ciekawy sposób opowiadała o psach – o tym, jak należy się przy nich zachowywać, dlaczego nie wolno podchodzić do obcych zwierząt oraz co oznacza tajemnicza żółta wstążeczka na smyczy. Okazało się też, że psy mają aż 42 zęby i – podobnie jak dzieci – wymieniają mleczaki. A ponieważ Precel ma już 5 lat i jego ząbki dawno odrosły, pani Marta pokazała dzieciom zdjęcie, na którym bohater wydarzenia dumnie prezentuje się z uroczą „szczerbą”. To wywołało falę śmiechu i natychmiastową reakcję najmłodszych, którzy zaczęli chwalić się swoimi brakami w uzębieniu. Sala rozbrzmiała radosnym śmiechem!

Najwięcej emocji wywołał oczywiście sam Precel. Piesek – jak na prawdziwego celebrytę przystało – przechadzał się pośród dzieci, pozwalał się głaskać, rozdawał lizusy i tu i ówdzie zostawiał psie buziaki. Kiedy miał ochotę, pozował do zdjęć, ale tylko pod jednym warunkiem: że wcześniej dostanie smaczek. W przeciwnym razie nagle „tracił słuch” i udawał, że zupełnie nie rozumie próśb swojej pani. Cóż – gwiazdy mają swoje kaprysy, a Precel najwyraźniej zna wszystkie sztuczki, żeby zawsze być na wygranej pozycji. A skoro już o gwiazdach mowa – warto podkreślić, że Precel wcale nie jest rasowym psem, to zwykły kundelek, mieszaniec, który udowadnia, że nie trzeba mieć rodowodu, żeby być fantastycznym i kochanym.

Podczas spotkania nie zabrakło także krótkiej gimnastyki i wspólnych zabaw, a na zakończenie każdy uczestnik otrzymał pamiątkowy dyplom. Był też mały poczęstunek – lizaki, chrupki, popcorn i coś do picia – bo wiadomo, że po tylu atrakcjach trzeba uzupełnić energię.

Tradycyjnie już, na pożegnanie, goszczący u nas autor otrzymuje drobne, lokalne upominki, jednak tym razem nie tylko pisarka otrzymała pamiątkowy prezent… Również Precel został obdarowany przez bibliotekarki: dostał nową, piszczącą gumową kość, którą od razu uznał za swoją własność  i  z  dumą obchodził z nią bibliotekę. Oddać swojej pani? Ależ skąd! Przecież gwiazdy nie rozstają się tak łatwo ze swoimi trofeami.

To było spotkanie pełne uśmiechu, ciekawostek i dobrego humoru. Pani Marta oczarowała dzieci swoimi opowieściami, ale bez dwóch zdań – Precel skradł całe show. Trudno się dziwić – w końcu nie od dziś wiadomo, że tam, gdzie pojawia się pies, tam pojawia się też radość.

 

Opublikował(a): Katarzyna Szałecka Data publikacji: 28-08-2025 15:24
Przewiń do góryPrzewiń do góry